Jak zostać milionerem?

Marzenia,wiara,Bóg,Winnica Radości, Jezus, Sekret radości

Basia z Włocławka słusznie zauważyła, że ten i kolejny rok są poświęcone Duchowi Świętemu. Poprosiła, bym napisała o Duchu, który jest Radością i który nas nią zaraża.

Na początek uświadom sobie, że Duch Święty to OSOBA. Nie żaden duszek, nie gołąbek. Wczoraj późnym wieczorem, tuż po dodaniu tego posta, doszłam do wniosku, że kompletnie nie potrafię wyobrazić sobie Ducha Bożego! Prosiłam więc usilnie, aby pozwolił mi zobaczyć kim On właściwie jest? Po długiej modlitwie, potrafiłam odczuć potęgę osoby Ducha Świętego. To Ktoś bardzo mężny i budzący szacunek. To Ktoś, kogo widząc, padasz przed Nim na twarz z bojaźni. Ale jednocześnie to Ktoś taki, kto podając ci rękę w geście pragnienia poprowadzenia cię przez życie, jest delikatny, pełen czułości i wprawia cię w dobry humor. Duch Święty jest takim gigantem, że jednym tylko spojrzeniem rozbroiłby najbardziej zatwardziałego grzesznika, a jednocześnie to Ktoś tak subtelny, że nigdy nie okaże w ten sposób swej siły. To poznanie bardzo długo nie pozwalało mi wczoraj zasnąć. Bądź uwielbiony, Duchu Święty!

Gdy we wtorek odmawiałam różaniec, to do głębi poruszyło mnie zdanie: „Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi i poczęła z Ducha Świętego”. To kolejna prawda, o której nie można zapomnieć. Maryja przybliża nam sekret, dzięki któremu Duch Święty może wejść w nasze życie w fenomenalny sposób. Duch Święty wkracza do akcji poprzez twoje posłuszeństwo (Łk  1,35)! O tym sekrecie mówią nam również Dzieje Apostolskie, gdzie czytamy, że Bóg udzielił Ducha tym, którzy są Mu posłuszni (Dz 5,32). Gdy jesteśmy zorientowani na działanie z Bogiem, to bardzo szybko doświadczymy Jego Ducha, który zostawi nam w życiu swoje znaki: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22-23); mądrość, rozum, radę, męstwo, wiedzę czy bojaźń Pańską (Iz 11,2); oraz: umiejętność, wiarę, dar uzdrawiania, czynienia cudów, proroctwa i wiele innych (1 Kor 12, 8 -11).

Św. Paweł mówi, że „Królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Po tym poznamy to, co Boże, że będzie w tym pokój, sprawiedliwość i… radość. Radość Ducha to taki dar i owoc, który niezwykle mnie zachwyca i zachęca do badania. Wiele razy doświadczyłam daru radości, zwłaszcza podczas modlitwy i modlitwy wstawienniczej. Myśląc o radości, jako o darze, objawia się ona u mnie albo w subtelnym uśmiechu albo też w pięknym roześmianiu do łez (dosłownie jakbyś dopiero co usłyszał zabawny kawał czy obejrzał dobrą komedię). Jest to niezwykły dar z tego względu, że pozwala przyjąć ci nawet najtrudniejszą prawdę w taki sposób, że się nie oskarżasz, nie oceniasz siebie i innych, nie masz żalu, ani poczucia winy, ale z łatwością i podniesioną głową pragniesz naprawy i zmian.

Jak już pisałam w książce, radość Ducha Świętego ma w sobie Jego potężną moc, iż m.in:

-przemienia (sytuacje/ ludzkie serca, umysł)

-naprawia (relacje/ pociąga do jedności i zgody)

-rozprzestrzenia się na innych (po prostu zaraża)

-podnosi opuszczoną głowę przez wzgląd na to, że wzrasta pewność siebie

-napełnia odwagą do zmierzenia się z trudnościami i pomaga ci osiągnąć to, co wcześniej wydawało się niemożliwe

-zapełnia pustkę i satysfakcjonuje

„Milionerem jest człowiek mający dar radości. Radość zaraża jak trąd” - świetnie ujął to ktoś w komentarzu pod filmikiem, w którym mówiłam o radości. No i dokładnie tak jest! Maryja miała właśnie taką charyzmatyczną radość Ducha, która zarażała innych. Gdy więc poszła do Elżbiety, to wypowiedziała tylko pozdrowienie, a  w tym momencie Duch Święty napełnił innych radością - Elżbietę i jej dzieciątko (Łk 1,44).

Zauważam, że w każdej sferze życia (modlitewnej, towarzyskiej, wspólnotowej, małżeńskiej, zawodowej, czasu wolnego itp.), w której brakuje Ducha Świętego, rozpoczyna się umieranie tej sfery, jej mizerność i wypełnienie smutkiem. Moim papierkiem lakmusowym tego, czy idę we właściwą stronę, czy idę razem z Duchem Świętym, jest właśnie odpowiedź na pytanie: czy mam w sobie radość? Bedąc blisko Ducha Świętego, nie sposób bowiem nie czuć pokoju, radości czy nie mieć Jego męstwa. Mówiąc o radości, jako owocu, mam na myśli przede wszystkim radość wewnętrzną, która nieodłącznie wiąże się też z pokojem serca. I zauważam to niezmiennie od 7 lat, że gdy tylko odwracam głowę od chodzenia w Duchu i z Duchem Świętym, wówczas mijam się z radością.

Uważam, że zbyt często określamy smutne doświadczenia - „próbami”. „Próba” zakłada bowiem coś zesłanego od Boga; coś, w czym nie ma naszej winy. Natomiast z moich kilkuletnich obserwacji wnioskuję, że znaczna część tych „prób”, to po prostu moje nieposłuszeństwo czy ociąganie się z wypełnieniem pomysłów Ducha Świętego. Często, uciekając od Bożych wskazówek, nie odnajdziemy spokoju i radości. Pisałam też o tym przy okazji omawiania tematu Jonasza. Zawsze, gdy wymiguję się od obowiązków; zawsze, gdy skłaniam się ku lenistwu; zawsze, gdy idę na „łatwiznę”; zawsze, gdy robię to, do czego nie zostałam powołana na świat; zawsze, gdy dyskredytuję innych; zawsze, gdy narzekam; zawsze, gdy zaniedbuję analizę tego, co robiłam i mówiłam; zawsze, gdy nie wykonuję tego, co mnie przeraża swoją trudnością, a co wiem, że jest właściwe i konieczne; zawsze, gdy luzuję spotkanie z Panem; zawsze, gdy wygrywa rutyniarstwo, to zawsze wtedy skąpo u mnie w znaki Ducha!

Może zastanawiasz się dlaczego nie doświadczasz radości lub cierpliwości, albo brak ci męstwa lub nie odkrywasz charyzmatów? Potrzebujesz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jesteś posłuszny Duchowi Bożemu? Czy masz silne przekonanie (1 Tes 1,5), że coś powinieneś zrobić, ale z lęku lub lenistwa ociągasz się? Czy rozważasz pojawiające się na modlitwie czy Adoracji myśli? Jak odpowiadasz na powtarzające się okazje do zrobieniu kroku w daną stronę? Co zrobiłeś z frazą z Biblii, która ostatnio cię zachwyciła? Analizujesz to, co sugerują ci inni czy natychmiast to odrzucasz twierdząc, że wiesz lepiej? Możesz całe życie robić miliony rzeczy, ale te miliony rzeczy mogą nigdy nie spowodować potężnej interwencji Bożej. Możesz natomiast odpowiedzieć na jeden, najbardziej zabawny pomysł Ducha, aby On wkroczy do akcji tak, że wszyscy będą zdumieni.

Tylko Duch Święty może nas nauczyć tego, co Jezus pragnie nam przypomnieć. Pamiętasz jak nasz Zbawiciel mówił: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15,11)? Zatem Duch Prawdy przychodzi po to, aby nas wszystkiego nauczyć i przypomnieć nam, co mówił Jezus (J 14,26). Po to właśnie, aby po wprowadzeniu tej nauki w życie, radość Pana mogła być w nas i to w pełni!

Basia opowiedziała mi jak pewien kapłan powiedział jej, że jeśli sobie nie radzi, jeśli ma cokolwiek trudnego w życiu, to niech wzywa Ducha Świętego. Takie to oczywiste, ale na mnie to mocno podziałało. Kochani, prośmy Ducha Świętego, aby pokazał nam, na nasz sposób, Kim jest? Wówczas nasze nabożeństwa do Ducha będą rozpalone zachwytem i miłością! Módlmy się do Niego czy to litanią, czy aktem strzelistym, czy śpiewem, czy własnymi słowami. Prośmy o Parakleta – Ducha Pocieszyciela, Obrońcę, Orędownika, Wspomożyciela, by przeszedł do nas i mówił nam swoje rady, aby móc pójść po Jego śladach. A wtedy nasza radość będzie pełna.

Chętnie przeczytam w komentarzach w jaki sposób Duch Święty was prowadzi? Czy doświadczyliście Jego interwencji? Czy macie ulubione modlitwy? Jak się komunikujecie z Duchem Pana?

Niech was spotka wiele radości!

Kategoria: 
Radość

Komentarze

Wspaniale napisałaś, masz wielki dar - pisząc przemawiasz wprost do serca. Bardzo bym pragnęła, aby jak najwiecej osób mogło trafiać na Twoją stronę. Ale mam nadzieję, że Duch Święty podprowadza i wielu korzysta z tego CUDownego przekazu. Kasieńko, mnie dziś spotkało wiele radości po lekturze Twojego postu i życzę z całego serca, aby Ciebie tez spotykalo wiele radosci. Łączymy sie w modlitwie wspólnej. Myślę, że w przeddzień jutrzejszego Święta za naszym Kochanym Ojcem Świętym razem możemy wołać: Niech zstapi Duch Święty i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi. Ściskam Cię i dziekuje baaaaardzo
Amen, Basiu.
A To moja: Modlitwa do Ducha Świętego Mój Duchu Święty tam gdzie jest ciemność Ty światło mi dajesz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest chłód Ty mnie ogrzewasz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest smutek Ty radość przynosisz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest rozpacz Ty nadzieją pokrzepiasz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest pycha Ty pokorę dajesz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest żal Ty odpuszczenie niesiesz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest zło Ty dobro siejesz. Mój Duchu Święty tam gdzie jest zdrada Ty wierność umacniasz. Mój Duchu Święty bądź mi podporą. Mój Duchu Święty bądź mi siłą Mój Duchu Święty bądź mi wiarą Mój Duchu Święty bądź mi nadzieją Mój Duchu Święty bądź mi dobrem Mój Duchu Święty bądź mi miłością Mój Duchu Święty bądź mi obroną Mój Duchu Święty bądź mi przyjacielem Mój Duchu Święty bądź mi dobrym snem Mój Duchu Święty bądź mi pocieszycielem Mój Duchu Święty bądź mi wszystkim Teraz i zawsze, aż po kres czasów. Amen.
Amen! Robert, sam tę modlitwę wymyśliłeś? Poruszająca.
Kasiu, tak wiele można się od Ciebie nauczyć!
Magda, robię to, co mi polecono (Łk 17,9) :-)
Moja modlitwa codzienna jest O siedem darow Ducha Swietego goraco polecam maly kieszonkowy modlitewnik Do Ducha Swietego,z ktorego mozemy wybrac sobie modlitwe polecam kochani dla zglebienia tej elementarnej wiedzy o Duchu Swietym fascynujaca lekture ptDuch Swiety nasz najwiekszy przyjaciel Paula O Sullivana Wspanialą lekturą jest ksiażka Alana Amesa Chodzić w Duchu Świetym.Starajmy się polegać na pomocy Ducha Swietego kazdego dnia zatrzymujac sie aby się Go poradzić Duch Swiety nie bedzie cie zmuszal do wykonywania poleceń ale odpowiednio tobą pokieruje,gdy dasz Mu pole do dzialania .Krocz cudowną drogą wspolpracy z DUCHEM ŚWIETYM Niech Was spotka wiele radosći T
Basiu, niech Cię spotka wiele radości!
Moja modlitwa do Ducha Świętego w mojej rodzinie jest już od ponad 50 lat i brzmi tak: Duchu Święty natchnij mnie. Miłość Boża pochłoń mnie, na włąśćiwą drogę zaprowadź mnie. Maryjo Matko ,spojrzyj na mnie, z Jezusem błogosław mnie; Od wszelkiego złego od wszelkiego złudzenia od wszelkiego niebezpieczeństwa, zachowaj mnie.Amen Jest to modlitwa,którą Duch Św nauczył S. Marię od Jezusa Ukrzyżowanego urodzonej w Palestynie w 1848r. Beatyfikowana była w 1984. Ta modlitwa pomogła mi i moim bliskim wiele razy w życiu.
Dzięki Marzena za tę modlitwę!
Marzenka, dziękuję, że napisałaś tę modlitwę, stała się ona bliska mojemu sercu i odmawiam ją codziennie :-)
Madziu! Dzisiaj dopiero odczytałam twój komentarz. Cieszę się,że ta modlitwa stałą Ci się bliska. Naprawdę ma moc doświadczyłam tego wiele razy. Gdy modlę się nią za innych zmieniam wtedy słowa " Duchu Św natchnij go itd. Czasami działała jak egzorcyzm i wyciszała bliskie osoby.Pozdrawiam Marzena:)
Skoro tak, to muszę bardziej zaprzyjaźnić się z Duchem Świętym :-):-)
Magda, ja też muszę wciąż i wciąż bardziej Go poznawać i kochać :-)
Witaj, wspaniale jest czytać artykuły Kobiety prowadzonej przez Ducha Świętego! Dziękuje!
Witaj, wspaniale, że jesteś w WR :) Dziękuję również za miłe słowo i pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.